sobota, 21 września 2013

...The dreamer never falls...

Tomohisa Kurosagi,
25 lat (07.12),
syn piekarza i lekarki (dyrektorki szpitala),
w Yukan mieszka od urodzenia z przerwą na studia,
wrócił do rodzinnej miejscowości po śmierci swojego ojca, 
przejął jego piekarnię (choć nie bardzo się na tym zna),
z zawodu: lekarz sądowy,
w pracy: manager (niekiedy piekarz i cukiernik w jednym), 
studiował w Tokio,
o swoim życiu w Tokio niewiele opowiada, przygód trochę miał, nie chwali się też swoimi osiągnięciami (udało mu się zaistnieć na niszowym rynku - nagrał kilka singli),
jeździ: głównie rowerem, nie ma prawa jazdy, czasem wybiera się na przejażdżkę motorem,


Tomo wychowywał się w szczęśliwej rodzinie. Nie jest jedynym dzieckiem Takeo i Ayi. Jednakże jego dwie młodsze siostry zmarły w nieszczęśliwym wypadku. Tomohisa nigdy o nich nie wspomina. To dla niego wciąż bolesny temat. On jako jedyny wyszedł z wypadku cały. Był sprawcą tego nieszczęścia. Siadł za kółkiem za namową dwóch sióstr i skasował ojcu samochód. Nigdy więcej nie próbował jeździć pojazdami z czterema kołami. Omija je szerokim łukiem, a kiedy już do jakiegoś wsiada, walczy z ogarniającą go paniką. Nigdy nie poszedł z tym do lekarza. Uważa się za zdrowego człowieka, mimo męczących go nocnych koszmarów. Wciąż nie może się otrząsnąć. Jego matka go nienawidzi. Wini go za całe zajście i Tomohisa nie ma jej tego za złe. Wyprowadziła się z Yukan zaraz po śmierci swojego męża. Nie utrzymuje kontaktu z synem. Tomohisa mieszka w małym mieszkanku nad piekarnią. Ma dwa pokoje, kuchnie oraz łazienkę. Nic więcej jest mu nie potrzebne. Swój rower i motor trzyma zamknięte w garażu ojca. Codziennie rano wstaje by przygotować wszystko na pełen roboty dzień. Wieczorami natomiast można spotkać go na klifach bądź odosobnionych miejscach wraz ze swoją gitarą. Wciąż komponuje piosenki. Nie potrafi się przed tym powstrzymać.
Tomohisa jest raczej spokojnym człowiekiem, któremu daleko do prawdziwego zbója. Jest pogodnie nastawiony do każdego człowieka. Nie skreśla od razu. Raczej nie często się uśmiecha i jest małomówny. Nie znosi strzępić języka, jeśli nie widzi ku temu potrzeby. Wszystko przecież można przekazać w sposób jasny i przyjemny, bez owijania w bawełnę. Potrafi się jednak obronić. Swego czasu trenował boks i nie można o nim powiedzieć by był słaby. Przeżył też przygodę z narkotykami. Wylądował nawet przez to w szpitalu i od tamtej pory stara się trzymać od wszystkiego co jest związane z lekami z daleka. Potrafi być zgryźliwy i w kilku słowach dać do zrozumienia, że nie jest zainteresowany czyjąć osobą bądź propozycją. Zerwał kontakt ze wszystkimi swoimi przyjaciółmi. Jest raczej typem samotnika. Zresztą Yukan jest miejscem starzejącym się, więc Tomohisa nie ma zbyt wiele możliwości nawiązania znajomości. Nie zależy mu na dobrych stosunkach ze swoim wujkiem - burmistrzem Yukan. Ludzie często oceniają go przez pryzmat działań jego wujka, co strasznie denerwuje Tomohisę. Nie rozumie jak można być tak pustym. On sobie rodziny przecież nie wybrał. Stara sie nie pokazywać w obecności burmistrza, by przypadkiem nie zostać przez niego wciągniętym w polityczne gierki. Nie znosi polityki.

Wzrost: 175cm
Waga: 57 kg
Ulubiona słodycz: czekolada
Ulubiony kolor: biały, czarny, czerwony i granatowy
Nienawidzi: zazdrości

KIZUNA

[Dobra kochani! Welcome back :D]


niedziela, 8 września 2013

"Nikt nie umiera jako dziewica. Życie pierdoli nas wszystkich"


 

Imię:Jun
Nazwisko:Mikami
Wiek:27
Ur.: 2.04
Orientacja: 4 w skali Kinseya
Wzrost: 184 cm
Waga: 65 kg.
Zawód:balsamista




 


Historia.
27 lat i 9 miesięcy temu pewien pijany bogaty biznesmen przez przypadek zaplodnil córkę znajomych swoich rodziców. 2 miesiące później został zmuszony do poslubienia jej. I tak Akira Mikami i jego nowa żona Natsuko powoli się w sobie zakochiwali. No ale nie o nich mowa. Kiedy dla Natsuko nadszedł czas rozwiązania była piękna słoneczna pogoda. Jun przeszedł na świat wcześnie rano oznajmiajac swoje przybycie głośnym, zdrowym płaczem. Chłopak rósł zdrowo, otoczony matczyną opieką, wśród przyjaciół...ale...przecież nic nie może trwać wiecznie. Jun skończył już 15 wiosen. Czekał przed szkołą na rodzicielke aby pochwalić się najlepszymi stopniami, widzi ją, jest po drugiej stronie ulicy, macha jej, woła, ona przechodzi i...uderza w nią samochód. Kobieta ginie na miejscu na oczach syna. Chłopak podbiega do zakrwawionej matki jednak nie może jej już pomoc. Ledwo przekroczył próg mieszkania a ojciec zaczął na niego krzyczeć. Już wiedział co się stało. wyrzucił mu wszystko prosto w twarz. Ze jest niechcianym dzieckiem z przypadku i ze zabił kobietę która on mimowolnie pokochał. Nie minął rok jak wszystko uległo ogromnej zmianie. Ojciec już nie traktował go jak syna. Bardziej jak dziwke która może mieszkać w jego domu za usługi. Chłopak był wykorzystywany seksualnie obojętnie czy jego ojciec był pijany czy trzeźwy. Kiedy w końcu skończył szkole wyjechał studiować. Uczył się na balsamiste, dzięki temu ze skupił się głównie na nauce teraz jest najlepszy jednak...W czasie studiów miał dwie dziewczyny. Obie popełniły samobójstwo a on balsamowal ich zwłoki. To było dla niego zbyt wiele. Ledwo skończył studia postanowił wyjechać, uciec. Miejscem do którego uciekł zostało małe miasteczko przy morzu-Yukan. Mieszka tam z rodziną Amakusa pracując w domu pogrzebowym głowy rodziny.

Charakter
Patrzysz na niego i widzisz malujące sie na twarzy opanowanie i spokój. Po godzinie rozmowy jeszcze bardziej utwierdzasz się w przekonaniu ze właśnie taki jest...nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz. Pod pokerowa maską kryje się wiele emocji związanych z jego przeszłością. Bardzo łatwo go zdenerwować. Boi się z kimś wiązać przez śmierć obu partnerek oraz wszystko co zrobił mu ojciec. Jest impulsywny jednak jeśli trzeba potrafi usiąść i się zastanowić. W swojej pracy jest bardzo dokładny a poza nią straszny z niego pedant. Wszystko musi mieć dokładnie poukładane, nie zniesie bałaganu. W swoich uczuciach jest wierny i szczery, jednak stara sie nie przywiązywać do ludzi w obawie przed ich stratą. Ale kiedy mimowolnie przywiąże się i zakocha...jest troskliwy i opiekuńczy. Nie bój sie poznać go lepiej.
 

 


Wygląd.
Wysokie kości policzkowe, ciemne dłuższe włosy i jeszcze ciemniejsze często podkrążone od niewyspania oczy. Wzrost i ciało modelka z ładnie wyrzeźbionym torsem.





Ciekawostki
*pali papierosy miętowe jak i smakowe cygaretki
*ma dosyć słabą głowę i odlatuje po dwóch piwach
*lubi ostrą kuchnię
*od czasu do czasu lubi wypić sobie matche lub matcha latte 
                        *nie cierpi kawy
*Po pracy z trupami potzrebuje ciepła ludzkiego ciała.
*trenował kick boxing, krav mage i muai thai 
*ma motor (swój skarb) ściagacza ducati  

~~Powiązania~~
[Nie gryzę i nie połykam w całości...Jun...no głowy nie dam XD chętna na wątki i powiązania]
Ryu Amakusa urodził się 17 lat temu (25.08.1996r) jako 3 potomek (i nie ostatni) państwa Keiko i Toma Amakusa. Wychowuje się w wielodzietnej rodzinie. Jego młodsze rodzeństwo to - Reiko (15), Aoi (13), Yuto (11) Keiko zmarła podczas porodu swojego ostatniego dziecka. Dwaj starsi bracia - Hikaru (23) i Kei (25) - opuścili dom rodzinny wraz z ukończeniem szkoły średniej. Swą decyzję tłumaczyli spełnianiem swoich marzeń oraz pragnieniem pomocy rodzinie. Jednak ich ojciec dobrze wiedział, że chodziło o otoczenie w jakim się znajdowali. Yukan nie dawała perspektyw to było jasne, ale jeśli dołożyć do tego dom pogrzebowy... twoje życie zostawało przekreślone na amen. Nikt przecież nie chce zadawać się z dziećmi grabarza.  Toma Amakusa nie wstydził się swojego zawodu, bowiem dzięki niemu mógł utrzymać swoją rodzinę. Nie żyli bogato, ale nikomu nigdy nie brakowało jedzenia. Starał się też przekazać swoim dzieciom to co najważniejsze, otoczyć miłością i pokazać, że w rodzinie należy trzymać się razem.
Ryu nie miał najłatwiejszego dzieciństwa. Stracił matkę, kiedy był jeszcze brzdącem. Niewiele pamięta z tamtego okresu. Sam czasem twierdzi, że mamę to pamięta jedynie przez mgłę, a zdjęcia niewiele tu pomagają. W szkole podstawowej miał jednego przyjaciela - Makoto. Chłopak jednak wyjechał wraz z rodzicami, kiedy Ryu skończył 10 lat. Wtedy też zaczęły się jego problemy ze zdrowiem. Wykryto u niego białaczkę limfatyczną. Na początku próbowano zaleczyć ją lekami, potem chemioterapią, a kiedy to nie pomogło postanowiono czekać na przeszczep szpiku kostnego. W wieku 14 lat chłopak przeszedł operację pomyślnie. Przeszczep nie został odrzucony, ale do teraz bierze leki i jeździ na co miesięczne kontrole (które trwają co najmniej 2 dni) do szpitala. Jego rokowania są dobre. Zostały mu jeszcze dwa lata męki i jeśli wszystko pójdzie sprawnie, dostanie pozytywny werdykt! Będzie żył! To jednak nie ulega wątpliwościom. On sam nie twierdzi inaczej. Nie wyobraża sobie, że mógłby zostawić swoje rodzeństwo bez pomocy. W końcu jego ojciec kompletnie sobie w kuchni nie radzi. No może i herbatę zrobi, ale żeby nawet ryżu nie potrafić ugotować? To się w głowie Ryu nie mieści. On więc przejął obowiązki domowe. Gotuje, sprząta i organizuje ojcu spotkania. Pomaga w biurze, które znajduje się na parterze ich domu. Odbiera telefony, kontroluje, a w międzyczasie chodzi na lekcje, wywiadówki swojego młodszego rodzeństwa, robi zakupy i stara się zarażać każdego kogo spotka swą pozytywną energią. Powinien się oszczędzać, więc każdego dnia stara się znaleźć trochę czasu dla samego siebie, co by mógł wyjść ze swoją ukochaną psiną - Kiarą - na długi spacer.  Zazwyczaj spędzają dużo czasu na plaży, rozkoszując się szumem morza i rozwiewającym włosy wiatrem.


Ryu kocha fotografię, bitą śmietanę, przedmioty ścisłe oraz gotowanie. Nigdy szczególnie sportu nie uprawiał (zazwyczaj nie było mu wolno). Nie potrafi pływać, z jazdą na rowerze na szczęście już nie ma problemów (jakoś musi dojeżdżać do szkoły). Zawsze chętny do pomocy, lubiany przez starszych mieszkańców wioski. Nieco zakręcony, oswojony z widokiem śmierci i zmarłych. 

| Powiązania | Szepty umysłu | 

edit. 08.09.2013r

[Cześć i czołem. Nie gryziemy i nie połykamy w całości. Chętnie przyjmiemy do serduszka. Wątki mile widziane.]