czwartek, 12 czerwca 2014

Takano nr. 2 XD


4 999 komentarzy:

«Najstarsze   ‹Starsze   4001 – 4200 z 4999   Nowsze›   Najnowsze»
Mara_Jade pisze...

- Uhm dobrze - zgodził się. - Ale jeszcze troszkę - poprosił go. - Nadal jestem chudzielec...

Mara_Jade pisze...

- Muszę poćwiczyć odnajdowanie ciebie wśród panów - oznajmił zaraz. - Bo mi zmienisz zapach i powiesz że mnie nie kochasz...

Mara_Jade pisze...

- No poznaję cię po zapachu bo masz taki niepowtarzalny nawet gdy zmieniasz zapach perfumu... - dodał cicho. - Ale no chcę cię podotykać siedząc ci na kolanach z zamkniętymi oczami. Zeby cię zapamiętać.

Mara_Jade pisze...

- Tak, ale ciebie najmocniej - zapewnił go z uśmiechem.

Mara_Jade pisze...

- No tak ale jakoś wymacać cię będę musiał! - zauważył cicho. - A jak mi posadzą obok ciebie... 3 podobnych i nie dasz mi się wywąchać?

Mara_Jade pisze...

[Ależ nie szkodzi xD]

- Więc muszę poćwiczyć. Zaczniemy w domu... każdego dnia będę ćwiczył - oznajmił wesoło. - Najwyżej podochodzisz parę razy podczas ćwiczeń.

Mara_Jade pisze...

- Nie mogę - zapewnił go wesoło, kończąc kawkę.

Mara_Jade pisze...

- Będę miał 100 procent pewności że to ty - zachichotał ze swojego własnego żartu i wyciągnął do niego ręce by go wziął na opka.

Mara_Jade pisze...

- Ale ja się muszę przeszkolić - pstryknął go w nosek. - O! A Tobie nie będzie tak lekko... bo zamierzam namówić Ryu na tę zabawę a on jest tak drobny jak ja - pokazał mu język.

Mara_Jade pisze...

- Może powinieneś - zgodził się całując go lekko w szyjkę i wtulając się w niego mocno. - Yuya już pewnie tęskni...

Mara_Jade pisze...

- Pogramy z nim w karty, a potem mu znowu poczytasz - uśmiechnął się. - A ja zapytam lekarza kiedy możemy zabrać maluszka do domku.

Mara_Jade pisze...

- Tatuś! - chłopiec ucieszył się na ich widok. - Zobacz! - pokazał mu dwa króliczki które zrobił z papieru. - Zielony dla tatusia i fioletowy dla wujka - podał im króliczki.

Mara_Jade pisze...

- Tak - zgodził się entuzjastycznie Yuya chowając papier na origami do szafki i podając Tomo karty. - W pana! - dodał zaraz, bo tej gry nauczył go Tomo niedawno.

Mara_Jade pisze...

- To w wojnę - zmienił od razu zdanie chłopiec, a Tomo rozdał karty.

Mara_Jade pisze...

- Tatuś musi - odparował szybko Yuya.
- Widzisz? Nie ma ze boli, musisz i tyle - pokazał mu język Tomo.

Mara_Jade pisze...

- Zagra i pewnie jeszcze ogra na dodatek - zaśmiał się Tomo patrząc jak Takano zbiera kilka bitek pod rząd.

Mara_Jade pisze...

- Albo i nie - odparł wesoło Tomo. - Po prostu karciarz z ciebie - puknął go lekko w ramię, teraz samemu zbierając bitkę.
- Wujek? A jutro pouczymy się kanji? - zapytał go cicho Yuya.
- Pewnie kochanie.

Mara_Jade pisze...

Ostatecznie wygrał Yuya, zbierając wszystkie karty a rozgrywka trwała dobrą godzinę. Chłopiec opadł zmęczony na poduszki.
- Tatuś? A upieczemy razem tort w domku? - zapytał go zaraz.

Mara_Jade pisze...

Yuya został wypisany ze szpitala po 3 dniach i teraz Tomo pakował jego ciuchy do torby, a Takano załatwiał formalności. Chłopiec miał jeszcze dziesięc dni posiedzieć w domu. Lekarz obawiał się o jego zdrowie.

Mara_Jade pisze...

- Przepraszam tatuś - odparł cicho Yuya, martwiąc się że narobił im problemów.
- Nie masz za co przepraszać Yuya, przecież każdemu mogło się to stać. Zobacz na mnie. Ciągle sobie coś robię a tata cierpliwie znosi wszystkie moje wybryki - uśmiechnął się do niego szeroko Tomo. - Ja pojadę jeepem - dodał zaraz do Takano.

Mara_Jade pisze...

- Nie jestem, ale chcę spróbować. Najwyżej stanę gdzieś na poboczu a ty po mnie przyjedziesz z Kou-chanem - uśmiechnął się delikatnie.

Mara_Jade pisze...

- Żadna właściwie różnica i tak będę się źle czuł w aucie i tak - wymamrotał cicho. - Jadę Jeepem - dodał uparcie, idąc o kuli do wyjścia.

Mara_Jade pisze...

[była pomyłka komciów :)]

Mara_Jade pisze...

- Zadzwonię na pewno - odparł spokojnie chłopak, a Yuya złapał ich oboje za wolne ręce idąc w środku.
- Tatuś? A będę mógł bajki pooglądać?

Mara_Jade pisze...

- Jupi - ucieszył się że wraca już do domku. Że będzie swobodnie i będą razem. Tomo zmierzwił mu włosy dłonią.

Mara_Jade pisze...

- Tak jest tatuś - wszedł do tyłu i zapiął pasy. Przykrył się też kocykiem który był już tam przygotowany. - Kocham cię tatuś - dodał jeszcze obserwując Tomo za oknem. Tomo wsiadł do samochodu. Zamknął na moment oczy i odpalił silnik. Odłożył kulę na bok po czym powoli ruszył z parkingu.

Mara_Jade pisze...

- Sphagetti tatuś - odparł chłopiec. - A na kolację grzanki.

Mara_Jade pisze...

Tomo zaparkował na podjeździe i wyszedł z samochodu i usiadł przy nim nabierając długich uspokajających oddechów. Dojechał i dał radę.

Mara_Jade pisze...

- Dzięki - mruknął cicho Tomo. - Ale wstawisz je oba do garażu? Bo ja muszę chwilę odpocząć - uśmiechnął się podając mu kluczyki.

Mara_Jade pisze...

Yuya leżał już w pidżamce z grubymi skarpetkami na nogach na kanapie, a Tomo krzątał się po kuchni.
- Kochanie? Wypijesz kawy? - zapytał Takano kiedy ten pojawił się w domu.

Mara_Jade pisze...

- Spokojnie nie musisz się tak spieszyć z obiadkiem. Na razie zjemy sobie po drożdżówce i wypijemy kawkę i herbatę - zdecydował z uśmiechem, zalewając wodą trzy kubki pełne ciepłego napoju.

Mara_Jade pisze...

- Ale jak zjemy drożdżówkę to będziemy mieć więcej czasu do ponownego powrotu do głodu - puścił do niego oczko, całując go w policzek, po czym przyniósł drożdżówki i położył się do Yuyi na kanapę, przytulając malca mocno do siebie. - O... tak chciałem zrobić od 2 tygodni - oznajmił radośnie.

Mara_Jade pisze...

Yuya zachichotał będąc w środeczku. Wtulił się w ich obu.

Mara_Jade pisze...

Tomo uśmiechnął się szeroko. Poleżeli tak jeszcze dłuższą chwilkę, po czym Tomo wstał by usiąśc na fotelu i zająć się swoją drożdżówką i kawką.

Mara_Jade pisze...

- A dziękuje jest smaczna - przyznał wesoło. Yuya przysnął im więc nie budzili chłopca. - Cieszę się, że jesteśmy już wszyscy w domku - oznajmił wesoło.

Mara_Jade pisze...

- Dokładnie, najważniejsze że w domku. Poza tym to zawsze tak swobodniej, co nie? - uśmiechnął się przykrywając trochę mocniej chłopca.

Mara_Jade pisze...

- Chcę żebyśmy już zawsze byli razem - szepnął siadając mu na kolanach i wtulając się w niego mocno.

Mara_Jade pisze...

- I Yuya też się cieszy - zapewnił go kończąc swoją drożdżówkę. - Odłożę malcowi na po obiedzie - zdecydował wstając by zanieść drożdżówkę do kuchni i włożyć ją do lodówki żeby nie wyschła.

Mara_Jade pisze...

- Kochanie? - Tomo przystanął w kuchni patrząc na niego. - Zrobisz mi dzisiaj masaż jak będziemy w łóżku? - zapytał go spokojnie. - Mam ochotę na chwilę relaksu - pomachał mu kuponem.

Mara_Jade pisze...

- Wszystko... ale głównie plecki i kark, bo taki ostatnio ścierpnięty chodzę - uśmiechnął się do niego. - Ale to wieczorem - ucałował go lekko w usta.

Mara_Jade pisze...

- Dobrze - zgodzł się. - A ja wypuszczę psiaki doóódka.

Mara_Jade pisze...

Tomo poszedł z pieskami do ogródka, porzucał im trochę piłeczkę by mu poprzynosiły po czym wrócił do domku i usiadł obok Yuyi brzdąkając na gitarze.

Mara_Jade pisze...

Tomo dokończył pisanie drugiej zwrotki piosenki i zagrał po cichu melodię, po czym odłożył gitarę na bok.
- Wujku? A pośpiewasz mi dzisiaj do snu o króliczku? - zapytał go zaraz Yuya.
- Pewnie kochanie i nawet ci zagram - dodał wesoło.

Mara_Jade pisze...

- Tak tatuś - chłopiec się w niego mocno wtulił. - A po obiadku obejrzę sobie bajki dobrze? - zapytał cicho, przytulając się mocno.

Mara_Jade pisze...

- Pingwiny z Madagaskaru film - odparł chłopiec. - Akira-kun mówił że fajne były - dodał wesoło.

Mara_Jade pisze...

- Tatuś, a pokażesz mi torcik pana cesarza? - zapytał zaraz obracając się na brzuszek i spoglądając za nim.
- No właśnie! I zdjęcia też! - dodał zaraz Tomo.

Mara_Jade pisze...

- Ale pysznie pachnie - chłopiec usiadł na kanapie i przysunął się do stołu a Tomo zasiadł na podłodze przy kanapie biorąc swój talerze.
- Wujek ma mniej - poskarżył tacie.
- Mam, mam ale wiesz że ja więcej nie zjem...

Mara_Jade pisze...

- Ale jest pycha tatuś! - Yuya uśmiechnął się do niego szeroko zapewniając w ten sposób wszystkich że mu smakuje. - Tato? A będę mógł pojechać na wycieczkę z klasą?

Mara_Jade pisze...

- Nie wiem i nie wiem - zasmucił się. - Pani miała powiedzieć rodzicom na zebraniu... Akira-kun mi napisał smska że zebranie będzie w piątek - wyjaśnił. - Ale ja choruje... tatuś pojedziesz?

Mara_Jade pisze...

- Dziękuję tatuś - chłopiec uśmiechnął się do niego jedząc dalej sphagetti. Tomo przytulił go lekko do siebie.
- Kochanie co dodałeś do sosu? - zapytał Takano.

Mara_Jade pisze...

- Nie, nie - uśmiechnął się. - Wyjątkowo dobrze mi smakuje - wyjaśnił spokojnie. - Ale nie dam rady wszamać całego... przesadziłeś z moją porcją - podrapał się po głowie.

Mara_Jade pisze...

- Zjem sobie na kolację resztę - odstawił część swojego dania na stolik. - Nic się nie zmarnuje - zapewnił ze śmiechem.

Mara_Jade pisze...

- Jaki piękny - szepnął Yuya z wypiekami oglądając zdjęcia z wnętrza zamku i słuchając opowieści Takano. Tomo raz za razem zadał kolejne pytanie.

Mara_Jade pisze...

- Piękny - odparł szczerze Tomo. - A dobrze smakował? Kochanie jestem z ciebie dumny, bardzo, bardzo dumny!

Mara_Jade pisze...

- Nie masz za co kochanie - ucałował go w policzek. - Cieszę sę że możesz się tak rozwijać.

Mara_Jade pisze...

- Wiem, wiem ale widzisz? Daliśmy sobie radę - uśmiechnął się siadając na kanapie.

Mara_Jade pisze...

- Dobrze - zgodził się Tomo przeszukując jego laptopa i odpalając bajkę. Zostawił ją jednak by poczekać na Takano. Przytulił lekko Yuyę, robiąc też miejsce dla mężczyzny.

Mara_Jade pisze...

Tomo ucieszył się z czekolady. Przytulił się mocno do Takano i oglądał dalej bajkę.

Mara_Jade pisze...

Tomo ucałował go ukradkiem w policzek, śmiejąc się zaraz z yuyą z jakiegoś tekstu pingwinów.
- No proszę jaki cięty język mają - zachichotał, a Yuya skinął łebkiem.
- Bo to Kowalski!

Mara_Jade pisze...

- Tatuś? A narysujesz mi takie pingwinki? - zapytał go zaraz Yuya, kiedy film się skończył a oni uśmiali się do łez. - Tak żebym mógł sobie powiesić nad biurkiem!

Mara_Jade pisze...

~ Pokoloruję - zgodził się chłopiec ściskając go z radości i opadając na poduszki. Tomo okrył go delikatnie.
- A teraz chwilkę leżeć. Pamiętasz co mówił doktor? Masz odpoczywać.

Mara_Jade pisze...

- Dobrze tatuś - chłopiec tylko podglądał jak on to robi, że takie ładne powstają, a Tomo w tym czasie posprzątał ze stolu.

Mara_Jade pisze...

- Ładnie mu narysowałeś - ucałował go Tomo siadając mu na kolanach. - Zostawimy zrobioną kanapę?

Mara_Jade pisze...

- Pewnie, no i maluch będzie się cieszył że może leżeć w salonie razem z nami - uśmiechnął się wtulając w niego mocniej.

Mara_Jade pisze...

- Wiem, ale będziesz za ścianą - ucałował go w nosek. - Więc jak będziemy coś potrzebować będziemy dzwonić i przylecisz - wyszczerzył się do niego.

Mara_Jade pisze...

- zamierzam zaprość Kou, Mary i małą na obiad w sobotkę - ostrzegł go że robią małą rodzinną imprezkę. - Na kilka godzin po południu.

Mara_Jade pisze...

Tomo nie przeszkadzał mu w rozmowie, tylko przytulił się mocniej.

Mara_Jade pisze...

- Coś się stało kochanie? - zapytał go cicho Tomo. - Gdzie jedziemy za tydzień?

Mara_Jade pisze...

- Wow... to dość.. szybko - wymamrotał Tomo. - Znów nas tu zostawisz? - spopjrzał na niego ze smutna minką.

Mara_Jade pisze...

- Wieem - zrobił smutną minkę wtulając się w niego mocno. - Będziesz nam to musiał jakoś zadośćuczynić - ucałował go w policzek.

Mara_Jade pisze...

- To przyjadę po ciebie na dworzec - obiecał mu z lekkim uśmiechem. - Tata przyjdzie do Yuyi - ucałował go.

Mara_Jade pisze...

- Ale ja chcę przyjechać po ciebie - upał sie Tomo. - Żebyś się nie musiał tłuc sam.

Mara_Jade pisze...

- Więc zrobię i jedno i drugie - musnął palcem jego nosek. - Oczekuj mnie na dworcu - ucałował go mocno.

Mara_Jade pisze...

- No to cię zawiozę na pociąg, a potem wrócę i znów przyjadę po ciebie. Musze ćwiczyć - odparł zgodnie z prawdą.

Mara_Jade pisze...

- Wiem, ale za to mnie kochasz - ucałował go w policzek, kładąc się na kanapie.

Mara_Jade pisze...

- Tak jest, idę - zasalutował mu ruszając do łazienki.

Mara_Jade pisze...

- Wolałbym dzisiaj nie - odparł zarumieniony. - Jestem strasznie brudny po tym szpitalu... nie czułbym się komfortowo kąpiąc się z tobą - wyjaśnił. - Chyba że weźmiesz prysznic a ja wannę - zaproponował zaraz. - Przepraszam...

Mara_Jade pisze...

- Dziękuję i przepraszam - ucałował go w policzek nalewając wody do wanny.

Mara_Jade pisze...

- Czemu wkładasz soczewki na noc? - zapytał go chłopak, łapiąc go mocniej za rękę, kiedy odłożył kule. Ustabilizował się i dopiero zaczął się rozbierać.

Mara_Jade pisze...

- Właśnie widzę - zachichotał patrząc przez szybkę na swojego chłopaka zanim wszedł do wanny.

Mara_Jade pisze...

- Kochanie? - Tomo wynurzył się spod wody i uśmiechnął się do niego. - Masz seksowne pośladki - oznajmił od tak sobie.

Mara_Jade pisze...

- I piękne rumieńce - dodał jeszcze szczerząc się do niego mocno, kiedy mył włosy.

Mara_Jade pisze...

- Ale ja cię takiego kocham - uśmiechnął się do niego spłukując włosy i dźwigając się z wanny. - Help - mruknął nie mając się czego złapać.

Mara_Jade pisze...

- No wreszcie - przyznał szczerze Tomo wycierając się i ubierając w swój ulubiony dresik. - Dziękuję - dodał gdy już złapał kule.

Mara_Jade pisze...

- Taki odprężający - przypomniał mu kładąz się na brzuszku.

Mara_Jade pisze...

Tomo oparł się ładnie o podusię i przymknął oczy mrucząc cicho zadowolony.
- Kochanie? Jak będziesz w Tokio, to nie uduś swojego taty - poprosił go.

Mara_Jade pisze...

- Nie chcę żebyś się z nim tak kłócił - szepnął spoglądając trochę na niego. - O... tu boli, baaardzo.

Mara_Jade pisze...

- Uhm ja rozumiem - szepnął znów zamykając oczy. - O już lepiej - poinformował mrucząc mu cicho. - Tylko... chciałbym żebyś był szczęśliwy...

Mara_Jade pisze...

Tomo uśmiechnął się delikatnie czując te subtelne pieszczoty, po czym spojrzał na niego.
- Kocham cię kotek - oznajmił. - Ale to znaczy że chcę dla ciebie jak najlepiej i nie chcę byś się kłócił z tatą...

Mara_Jade pisze...

- Po prostu nie pogłębiaj konfliktu kochanie - poradził mu cichutko. - To najważniejszy - okrył ich oboje kołdrą wtulając się mocno w jego pierś.

Mara_Jade pisze...

- Moje słonko kochane - szepnął mu do uszka, wtulając się mocno. - Dobranoc.

Mara_Jade pisze...

Tomo obudził się na dźwięk budzika i jęknął przeciągle masując sobie skronie zanim wyswobodził się z objęć Takano. Postanowił zrobić śniadanko samemu.

Mara_Jade pisze...

- Śpij sobie śpij kochanie -= ucałował go w policzek lecąc do kuchni.

Mara_Jade pisze...

Tomo w tym czasie postawił na owoce. Zrobił banany w cieście naleśnikowym. Ładnie je pokroił i do tego sałatkę owocową. Wszystko postawił na stole w salonie, po czym poszedł budzić swoją rodzinkę.

Mara_Jade pisze...

- Już nie, a śniadanko mistrzów czeka - zapewnił go muskając jego usta. - Maluch już leży w dużym pokoju.

Mara_Jade pisze...

- Cześc tatuś - przywital się z nim Yuya juz wcinając swoje sniadanko bo nie mógł wytrzymać.

Mara_Jade pisze...

- Wujek to jest pyszne - oznajmił nagle chłopiec. - Kocham cię!
- Ja ciebie też maluchu, ciesze się że ci smakuje - zapewnił go ze śmiechem.

Mara_Jade pisze...

- Dziękuję - Tomo zarumienił się odrobinę, a potem zabrał się za swoją porcyjkę.

Mara_Jade pisze...

- Jesteś pewien, że tak zawsze, zawsze? - zainteresował się spoglądając na niego z lekkim uśmiechem.

Mara_Jade pisze...

- za bardzo mnie kochasz - pstryknął go w nosek nakładajac sobie troche saladki.

Mara_Jade pisze...

- Dziękuję - Tomo tylko mu skinął lekko głową, wtulając się teraz w niego nieco.

Mara_Jade pisze...

- Tatuś? To zrób nam taki esktra deser w pracy - poprosił go Yuya dając mu jeszcze buziaka zanim wrócił do łóżeczka.

Mara_Jade pisze...

Tomo został już z maluchem. Poczytał mu książkę, po czym pogral na gitarze. Obejrzeli bajkę a potem pouczyli się kanji.

Mara_Jade pisze...

- Kochanie - Tomo krzyknął z kuchni. - Pomożesz mi wyciągnąć z piekarnika? - zapytał. Zrobił pieczeń z kurczaka z ziemniakami i surówką. Tak domowo.

Mara_Jade pisze...

- Dziękuję - oddał mu pocałunek z pasją, po czym zabrał się za krojenie i rozkładanie na talerze. - Uhm zostanie też na jutro. To nie szkodzi co nie?

Mara_Jade pisze...

- Tatuś dużo jeszcze pracy masz? - zapytał go Yuya wreczając mu obrazek dla niego.

Mara_Jade pisze...

- Dziękuję tatuś - uśmiechnął się do niego delikatnie, wtulając się w niego zanim wrócił do jedzenia.

Mara_Jade pisze...

- Tak - skinął główką padając do łóżka. - Obejrzymy jeszcze z wujkiem jedną bajkę i przyjdziesz tatuś? - zapytałcicho.

Mara_Jade pisze...

- Ale tatuś to ty jesteś szef - przypomniał mu uśmiechając się szeroko.
- Poczytamy książkę, potem obejrzymy bajkę i tata przyjdzie - obiecał mu Tomo.

Mara_Jade pisze...

- Dziękujemy - Tomo odprowadził go do drzwi i mocno przytulił. - Ładnie się sprawuj i szybko wracaj.

Mara_Jade pisze...

Kiedy wrócił w domku bylo już ciemno. Tomo z Yuyą spali cicho w dużym pokoju wtuleni w siebie.

Mara_Jade pisze...

Tomo pomruczał coś przez sen a Yuya przytulił go wtedy mocniej.
- Kocham cię wujek - szepnął jakby nigdy nic.

Mara_Jade pisze...

Tomo obudził się dopiero pół godzinki później i powoli wyswobodził się z ramion Yuyi.
- Hej kochanie... przepraszam, przysnąłem - westchnął cicho, okrywając mocniej malca.

Mara_Jade pisze...

- A mogę teraz się potulić do moejgo kochania? - zapytał wstając by usiąść mu na kolanach.

Mara_Jade pisze...

Wtulił się w niego mocniej niż można się tego było spodziewać.

Mara_Jade pisze...

- Jak mocno kochanie?

Mara_Jade pisze...

Tomo uśmiechnął się szeroko mocno go całując i wtulając się w niego ze wszystkich sił.
- Kocham cię i nie oddam nikomu - zapewnił go szeptem, muskając jeszcze jego szyję.

Mara_Jade pisze...

- Mhm przecież i tak byśmy się kochali - zapewnił go wstając mu z kolan. - Ale tak... dobrze że już rozdane - zgodził się.

Mara_Jade pisze...

- Ja też - przyznał szczerze, siadając na ziemi. - Kochanie trochę kręci mi się w łebku - zrobił smutną minkę. - Skoczysz mi po leki? Chyba czas na nie - dodał zerkając na zegarek.

Mara_Jade pisze...

- Uhm pamiętam, staram się przecież - uśmiechnął się do niego, łykając wszystkie leki. - Dziękuję - oddał mu wszystko, kiedy już się napił i uśmiechnął szeroko. - Kocham cię. Poleże z Jolie.

Mara_Jade pisze...

- Kochanie? Jesteś najlepszy wiesz? - Tomo przykrył się troszkę kocykiem leżąc na Jolie. - Psiaki też jadą na ślub?

Mara_Jade pisze...

- Ale biedne... nie zobaczą naszego wielkiego dnia... - pogłaskał Jolie po pysszczku. - Ale widzidzisz? Jolie nas kocha...

Mara_Jade pisze...

- A najbardziej lubię oglądać Yuye kiedy leży na podłodze i albo coś rysuje albo ogląda bajki oparty o Jolie... ona wcale się nie obrusza i nie krzyczy - uśmiechnął się delikatnie. - Taka z niej kochana psinka - dodał wesoło.

Mara_Jade pisze...

- Oj przestań, wcale tak nie jest - machnął ręką uśmiechając się do niego lekko.

Mara_Jade pisze...

- To prawda - zgodził się cicho, obejmując go ramionami. - Ach! Obiecałeś mnie uczyć robić bajery z masy plastycznej i czekoladowej i dekoracje - przypomniało mu się. - Jak Yuya wyzdrowieje to zaczniemy - uśmiechnął się szeroko.

Mara_Jade pisze...

- Jak będziemy się wycieczkować nauczysz mnie czegoś takiego ekstra ekstra na poziomie mistrza - wyszczerzył się. - A teraz musisz poszkolić laika.

Mara_Jade pisze...

- No wiem, wiem... ale poszkolić też możesz bo... bo ja chcę - wymamrotał rumieniac się. No przecież mu nie powie że planuje mu upieć piękny tort na urodziny.

Mara_Jade pisze...

- Super - ucieszył się kichając trochę i siadając. - Kochanie zrobisz mi masaż nóg? Trochę dzisiaj mi cierpną - poprosił go.

Mara_Jade pisze...

- Nie, nie - pokręcił przecząco głową. Zakręciło mi się w nosie tylko.

Mara_Jade pisze...

- Dobrze - spoglądał na jego coraz to bardziej profesjonalne ruchy. - O tutaj - jęknął kiedy Takano trafił na zbolały mięsień.

Mara_Jade pisze...

- Nie złościsz się, że tak ciągle cię proszę o masaże na te nogi? - zapytał go przez chwilę krzywiąc się z bólu.

Mara_Jade pisze...

- Powoli przechodzi - poinformował go. - No bo twoje masa że mi naprawdę pomagają!

Mara_Jade pisze...

- Teraz druga - zażyczył sobie opadając swobodnie na podłogę. - Pamiętam jak się zdziwiłeś że Jolie dała mi się pogłaskać... a potem jaki byłeś zły za krytykę twojego ciacha - wyszczerzył się do niego.

Mara_Jade pisze...

- Nie potrafiłem ci powiedzieć że cię kocham - uśmiechnął się delikatnie. - Ała - jęknął aż się cofając. - Tu boli.

Mara_Jade pisze...

- A potem byłes troszkę zły że Yuyę zaadaptowałem - przypomniał mu cicho. - Ale teraz już nie jesteś.

Mara_Jade pisze...

- Już ok - uśmiechnął się do niego szeroko siadając i dziękując mu długim buziakiem.

Mara_Jade pisze...

- Zrobisz nam pyszną kolacyjkę? Potem opowiesz bajkę Yuyi, albo poczytasz mu książeczkę... bo on mnie pytał czy to zrobisz i powiedziałem że jak nie będziesz zmęczony to pewnie że tak - uśmiechnął się do niego. - I obejrzymy film jakiś? Taki dla nas? W łóżeczku?

Mara_Jade pisze...

- Chciałbym inteligentną komedię z filmem akcji - odparł wesoło wstając z miejsca i idąc z Takano do kuchni.

Mara_Jade pisze...

- Zjedliśmy baaardzo smaczny był. Smakował za więcej - pokazał mu język.

Mara_Jade pisze...

- Nie - pokręcił przecząco głową nalewając sobie soku pomarańczowego. - Coś dobrego bym sobie zjadł.

Mara_Jade pisze...

- Moga byc, ale... ja wtedy zrobie sobie kanapkę... nie chce tluszczu za bardzo bo za dużo dziś było i czuję że mogę zwymiotować - mruknął cicho.

Mara_Jade pisze...

- Może być, ale nie musisz na mnie patrzeć kotek. Ja sobie coś tam zjem - ucałował go w policzek.

Mara_Jade pisze...

Tomo ucałował go w policzek i usiadł przy stoliku obserwując jego pracę nad sałatką.
- Jutro też cię długo nie będzie? - zapytał go. - Bo ja chcę w końcu wrócić do piekarni kotek...

Mara_Jade pisze...

- To jeszcze jutro zostanę z Yuyą ale potem wracam - odparł cicho.

Mara_Jade pisze...

- Twojego brata - odparł cicho. - Yuya go bardzo lubi - dodał z uśmiechem.

Mara_Jade pisze...

- Dziękuję - uśmiechnął się do niego lekko.

Mara_Jade pisze...

Tomo obudził Yuyę i usiadł obok niego.
- Kolacja kochanie - ucałował go w czółko.

Mara_Jade pisze...

- Dziękujemy tatuś - uśmiechnął się chłopczyk smakując sałatkę.

Mara_Jade pisze...

- Dobrze a potem poczytamy bajkę?

Mara_Jade pisze...

- Dobrze - chłopiec skinął energicznie główką i zjadł swoją sałatkę, po czym poszedł się umyć, a Tomo w tym czasie pościelił lepiej kanapę.

Mara_Jade pisze...

- Pójdę się umyć, wybiorę film i poczekam na moje kochanie w łóżku - uśmiechnął się do niego.

Mara_Jade pisze...

Tomo poszedł się umyć zaraz po Yuyi, a chłopiec położył się w łóżeczku ze swoim misiem i poczekał na Takano.
- Tatuś? A nie będziesz się śmiał że ja tak lubię misia?

Mara_Jade pisze...

- Dobrze tatuś - uśmiechnął się do niego, wtulając się mocno w misia i słuchając.

Mara_Jade pisze...

- Zdecydowałem się jednak na stary film dość... Efekt motyla - odparł z uśmiechem. - Zrobiłem nam herbatkę i popcorn - dodał ze śmiechem. - Kocham cię - ucałował go mocno.

Mara_Jade pisze...

- Miała być ale przeglądając foldery twoje stwierdziłem, że dawno tego nie oglądałem i mam ochotę - przyznał się wtulając się w jego pierś. - Chciałem taki spokojny wieczór z tobą.

Mara_Jade pisze...

Tomo też już się nie odzywał. Podjadał trochę popcornu i popijał herbatkę, cały czas tuląc się do Takano. Film bardzo mu się podobał.

Mara_Jade pisze...

- Prawda - zgodził się z nim muskając jego usta swoimi. - Powtórzymy to kiedyś co nie?

Mara_Jade pisze...

- O ile nie będziesz za mocno zmęczony - zaśmiał się lekko, ziewając i układając się wygodniej przy nim.

Mara_Jade pisze...

- Dobranoc mój zbóju - zachichotał również zamykając oczy i zasypiając.

Mara_Jade pisze...

Tomo zamruczał co nieco i obudził się wówczas ziewając. Wyszedł z pokoju, owijając się kocem i znalazł go w dużym pokoju.
- Co się stało kochanie? - zapytał go cicho.

Mara_Jade pisze...

- Jaki koszmarek, kochanie? - usiadł obok niego przytulając się do niego delikatnie. - Już dobrze?

Mara_Jade pisze...

- Mhm - Tomo wtulił się w niego mocno go obejmując, po czym ucałował go w brodę. - Już dobrze kotek, żyjemy. Ty, Yuya i ja... oraz wszystkie nasze łapki szczęścia - uśmiechnął się głaszcząc go po policzku. - Nic się nie pali i jesteśmy tu razem.

Mara_Jade pisze...

- Wiem kochanie ale nie lubię jak Tobie się coś dzieje - odparł muskając jego usta jeszcze raz. - Kocham cię tak mooocno.

Mara_Jade pisze...

- Dobrze moje kochanie ty - ucałowałgo znów i wstał kuśtykając do łóżka.

Mara_Jade pisze...

- Okay - uśmiechnął się, tuląc go mocno i posłusznie gasząc światła.

Mara_Jade pisze...

Kiedy się znow obudzil, Takano już przy nim nie było. Przetarł zmęczone oczy i ziewając pokuśtykał do salonu.

Mara_Jade pisze...

Chłopak westchnął cicho, po czym przyniósł śniadanko dla siebie i maluszka. Po śniadanku ułożyli puzzle... 1000 elementów i oprawili je by Takano powiesił na ścianie.

Mara_Jade pisze...

- Tatuś ciii - chłopiec przyłożył palec do ust. - Wujek śpi tak mocno mocno - wskazał na leżącego na podlodze Tomo. Z Jolie jako podusią i przykryty mocno kocem.

Mara_Jade pisze...

- Wujek mówił że wszystko jest gotowe - oddparł chłopiec okrywając się mocno kołderką. - Zrobiliśmu puzzle.

Mara_Jade pisze...

- Pewnie tatuś - uśmiechnął się maluch. - Ale wujek był zmęczony bardzo...

Mara_Jade pisze...

Chłopczyk już mu nic nie odpowiedział tylko zaczął bawić się z mmałymi psiakami, a kiedy przyszedł obiadek usiadł przy stole.

Mara_Jade pisze...

- JUż dobrze - uśmiechnął się do niego szeroko. - Główka nie boli i nie mam temperaturki - zapewnił go. - Smaczne - dodał wesoło. - Tatuś? A zrobisz mi super torcik na urodzinki?

Mara_Jade pisze...

- A wujkowi też takie zrobimy? - zapytał go zaraz jedząc dalej.

Mara_Jade pisze...

- A ładny będzie? - zapytał zaraz ożywiony pokazując mu też antyramę z puzzelkami. Ułożyli puzzle z Chińskim murem.

Mara_Jade pisze...

- Pomogę! - zgodził się chłopiec, wtulając się w niego mocno. Tomo ziewnął nieco budząc się wreszcie.
- Yuyuś... przepraszam - jęknął. - Nie chciałem cię samego zostawiać...

Mara_Jade pisze...

- Troszkę - przyznał mu. - Mam słabszy dzień dzisiaj, nic poważnego - zapewnił go.

Mara_Jade pisze...

- Tak zrobimy - zapewnił go z lekkim uśmiechem, wtulając się w mężczyznę.

Mara_Jade pisze...

- A co dobrego na deserek? - zapytał go Tomo.

Mara_Jade pisze...

- Brzmi świetnie - uśmiechnął się siadając obok Yuyi i przytulając go lekko. - Przejdzie mi kochanie.

Mara_Jade pisze...

- Dziękuję - ucałował go w policzek zaczynając dziumdziać obiad po trochu.

Mara_Jade pisze...

- Jem przecież jem - wymamrotał dalej sobie dziumdziając jedzonko żeby tylko coś tam zjeść.

Mara_Jade pisze...

Tomo pokręcił na to noskiem i z westchnieniem wrócił do jedzenia. Zjadł połowę swojej porcji po czym wziął leki i wrócił do Yuyi.
- Śpiochamy? Tatuś nam pośpiewa?

Mara_Jade pisze...

- No dobrze... to obejrzymy bajkę? - zaproponował mu spokojnie. - Popytałeś taty co u niego?

Mara_Jade pisze...

- No dobrze, to leć nam po niego - poprosił go wesoło, siadając na łóżku.

Mara_Jade pisze...

Tomo włączył program z bajkami i rozpoczęli ucztę z oglądaniem.

Mara_Jade pisze...

Tomo strasznie mocno się w niego wtulił, chcąc go mieć przy sobie. Schował głowę w jego pierś wdychając jego zapach.

Mara_Jade pisze...

- Tatuś? Zagramy w monopol po bajce? Wujek się zgodził - zapytał cicho Yuya.

Mara_Jade pisze...

- Dobrze - odparł szeptem przytulając się do jego drugiego boka i w milczeniu kończąc z nim bajkę.

Mara_Jade pisze...

Tomo mruknął coś przez sen jeszcze bardziej się w niego wtulając, a Yuya uśmiechnął się szeroko.
- Pogramy jutro - oznajmił tacie.

Mara_Jade pisze...

- To ułożymy puzelki? - zaproponował cichutko idąc po puzzle 3D z Big Benem.

Mara_Jade pisze...

Tomo zamarudził z niezadowolenia po czym okręcił się mocno kołderką i spał sobie dalej. Taki słabszy dzień jeszcze czasami mu się zdarzał.

Mara_Jade pisze...

- Tatuś? Ja wujka też przykrywałem - zapewnił go chłopiec dokładając kolejny kawałek do powoli rosnącego zegara. - A jak pracowałeś dziś?

Mara_Jade pisze...

- A niedługo będą tłumy prawda? Pomożesz mi tatuś zrobić czekoladki?

Mara_Jade pisze...

- Dobrze - uśmiechnął się do niego szeroko, w końcu kończąc Big Bena i z wielkim uśmiechem mu się przyglądając. - A zobaczę go kiedyś oczkami?

Mara_Jade pisze...

- A ty już go widziałeś tatuś? - zapytał go zaraz chłopiec zaciekawiony.

Mara_Jade pisze...

- A ładnie tam jest? I masz zdjęcia tatuś? - zapytał go zaraz, siadając sobie mu na kolanach i wtulając się w niego mocno.

Mara_Jade pisze...

Tomo przetarł oczy budząc się, kiedy jego kochani kończyli puzzle. Uśmiechnął isę lekko.
- No proszę jaka ładna budowla - uśmiechnął się do nich. - Postawimy na szafce tam - zaproponował.

Mara_Jade pisze...

- W miarę dobrze, troszkę mi słabo - dodał z lekkim uśmiechem. - Ale jutro już będzie dobrze, na pewno - zapewnił go siadająC I przytulając się do niego.

Mara_Jade pisze...

- Ale to jeszcze chwilkę - poprosił go przytulając się do niego delikatnie i muskając ustami jego brodę. - Możesz mnie tylko tak potulić?

Mara_Jade pisze...

- Super mocno i wygodnie, potem miałem sen o tobie, że mnie ładnie tulisz... a potem znów wszystko odeszło - westchnął cicho.

«Najstarsze ‹Starsze   4001 – 4200 z 4999   Nowsze› Najnowsze»